Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

September 03 2017

Wszystko przez ciepło bijące od spojrzenia, które namiętnie towarzyszyło mi w drodze od wejścia aż do stolika małej francuskiej knajpy.
Wtedy moje zainteresowanie menu wyparowało na rzecz błękitnych oczu smukłej wysokiej blondynki o kręconych włosach sięgających ramion i jej warg przybranych krwistym czerwonym kolorem, którymi budziła największy ogień w moim wnętrzu. Stała obok stolika na końcu sali.
Wtedy wszystko się zmieniło, moje serce zrzuciło zbroję nieufności, zaczęło bić tryliard razy szybciej niż normalnie, wziąłem głęboki wdech, rzuciłem smycz na moje emocje i ruszyłem w kierunku tej niespotykanej na przedmieściach istocie. Gdy byłem już w zasięgu słowa zaschło mi w gardle. Nie tak zwyczajnie, zupełnie jakby ktoś wlał mi gorącą smołę do przełyku. Zdążyłem machnąć tylko ręką, ale szczęście w nieszczęściu, Ona miała chyba to samo ze swoim ciałem, nie była w stanie go opanować tak samo jak ja. Wysunąłem krzesło, ona skinęła głową przysiadła, ja je podsunąłem, następnie okrążyłem triumfalnie stół po czym dołączyłem siadając na przeciwko jej.
  Podczas czekania na zamówienie strzelaliśmy do siebie tylko wzrokiem, niczym z broni palnej przenikając swoje dusze nawzajem otwierając coraz więcej tajnych drzwi osobliwości. Wnikliwa gra w trakcie, kto pierwszy coś powie, zamówienie nadeszło po kilku minutach. Wciąż cisza. Nadal bijemy się wzrokiem.
Jemy ze smakiem posiłek od czasu do czasu wymieniając się spojrzeniem z załącznikiem uśmiechu i wzruszenia ramionami. Puszczanym oczkiem i podnoszeniem lewej brwi na znak kompatybilności.
Rok później witamy do tej samej knajpy i powtarzamy schemat.
Tak już od 20 lat, co rok jemy w ciszy obiad w tej samej knajpie przy tym samym stoliku.
Nigdy nie przegrałem, nigdy nie wygrałem, za każdym razem jest trochę inaczej, pamiętam 6 lat temu kopnęła mnie w piszczel myśląc, że jęknę coś pod nosem.
— Piotr Tokarz - Silent Soul
Reposted fromdancingwithaghost dancingwithaghost

July 27 2017

Odciski robią mu się na ustach od tych papierosów.
Odciski robią mu się na sercu od takich historii.
— Marcin Świetlicki "Odciski"
Reposted fromvigil vigil

July 26 2017

Jesteś o tyle spojrzeń ode mnie. Jest mi o tyle twych spojrzeń samotniej. Ciemniej opada każdy wieczór bez słów, trudniej słowa rzucone, kwiaty na drodze podnieść.
— Baczyński
Reposted frombanitka banitka

July 24 2017

Andrzej Morsztyn - Na krzyżyk na piersiach jednej panny

O święta mego przyczyno zbawienia! Któż cię wzniósł na tę jasną Kalwaryją, Gdzie dusze, które z łaski twojej żyją W wolności, znowu wsadzasz do więzienia, Z którego, jeśli już oswobodzenia Nie masz, i tylko męki grzech omyją, Proszę, niech na tym krzyżu ja pasyją I konterfektem będę do wytchnienia. A tam nie umrę, bo patrząc ku tobie Już obumarła nadzieja mi wstaje I serce rośnie rozgrzane piersiami. Nie dziw, że zmarli podnoszą się w grobie, Widząc, jak kiedyś ten, co żywot daje, Krzyż między dwiema wystawił łotrami.
Reposted frompanpancerny panpancerny
8678 edc4 500
Reposted frombanitka banitka

July 18 2017

Lekki zawrót głowy

Nic już nie mów, lepiej tańczmy
mimo woli, bliskoznaczni
słowa mają kolce
słowa chodzą stadem
nie chcę, nie rozumiem
jutro jadę

Po co mówić, lepiej tańczmy
mimo woli, bliskoznaczni
słowa niosą słowa
ciężkie jak nadbagaż
nie chcesz, nie rozumiesz
nie pomagasz

Zapraszam cię na wir
na zawrót głowy
na sen muzyczny i malinowy
Zapraszam cię
Zapraszam cię na wiatr
na zawrót głowy
na koktajl z deszczu
i z nocnej mowy

Oczy, oczy, tańczmy, tańczmy
noc ma zapach pomarańczy
słowa mają dzieci
niecierpliwe gesty
te spóźnione żale
i te wczesne

Słowa mają kolce
słowa chodzą stadem
nie chcę, nie rozumiem
jutro jadę

Słowa niosą słowa
ciężkie jak nadbagaż
nie chcesz, nie rozumiesz
nie chcesz, nie pomagasz

Agnieszka Osiecka
Reposted fromcudoku cudoku

September 03 2017

Wszystko przez ciepło bijące od spojrzenia, które namiętnie towarzyszyło mi w drodze od wejścia aż do stolika małej francuskiej knajpy.
Wtedy moje zainteresowanie menu wyparowało na rzecz błękitnych oczu smukłej wysokiej blondynki o kręconych włosach sięgających ramion i jej warg przybranych krwistym czerwonym kolorem, którymi budziła największy ogień w moim wnętrzu. Stała obok stolika na końcu sali.
Wtedy wszystko się zmieniło, moje serce zrzuciło zbroję nieufności, zaczęło bić tryliard razy szybciej niż normalnie, wziąłem głęboki wdech, rzuciłem smycz na moje emocje i ruszyłem w kierunku tej niespotykanej na przedmieściach istocie. Gdy byłem już w zasięgu słowa zaschło mi w gardle. Nie tak zwyczajnie, zupełnie jakby ktoś wlał mi gorącą smołę do przełyku. Zdążyłem machnąć tylko ręką, ale szczęście w nieszczęściu, Ona miała chyba to samo ze swoim ciałem, nie była w stanie go opanować tak samo jak ja. Wysunąłem krzesło, ona skinęła głową przysiadła, ja je podsunąłem, następnie okrążyłem triumfalnie stół po czym dołączyłem siadając na przeciwko jej.
  Podczas czekania na zamówienie strzelaliśmy do siebie tylko wzrokiem, niczym z broni palnej przenikając swoje dusze nawzajem otwierając coraz więcej tajnych drzwi osobliwości. Wnikliwa gra w trakcie, kto pierwszy coś powie, zamówienie nadeszło po kilku minutach. Wciąż cisza. Nadal bijemy się wzrokiem.
Jemy ze smakiem posiłek od czasu do czasu wymieniając się spojrzeniem z załącznikiem uśmiechu i wzruszenia ramionami. Puszczanym oczkiem i podnoszeniem lewej brwi na znak kompatybilności.
Rok później witamy do tej samej knajpy i powtarzamy schemat.
Tak już od 20 lat, co rok jemy w ciszy obiad w tej samej knajpie przy tym samym stoliku.
Nigdy nie przegrałem, nigdy nie wygrałem, za każdym razem jest trochę inaczej, pamiętam 6 lat temu kopnęła mnie w piszczel myśląc, że jęknę coś pod nosem.
— Piotr Tokarz - Silent Soul
Reposted fromdancingwithaghost dancingwithaghost

July 27 2017

Odciski robią mu się na ustach od tych papierosów.
Odciski robią mu się na sercu od takich historii.
— Marcin Świetlicki "Odciski"
Reposted fromvigil vigil

July 26 2017

Jesteś o tyle spojrzeń ode mnie. Jest mi o tyle twych spojrzeń samotniej. Ciemniej opada każdy wieczór bez słów, trudniej słowa rzucone, kwiaty na drodze podnieść.
— Baczyński
Reposted frombanitka banitka

July 24 2017

Andrzej Morsztyn - Na krzyżyk na piersiach jednej panny

O święta mego przyczyno zbawienia! Któż cię wzniósł na tę jasną Kalwaryją, Gdzie dusze, które z łaski twojej żyją W wolności, znowu wsadzasz do więzienia, Z którego, jeśli już oswobodzenia Nie masz, i tylko męki grzech omyją, Proszę, niech na tym krzyżu ja pasyją I konterfektem będę do wytchnienia. A tam nie umrę, bo patrząc ku tobie Już obumarła nadzieja mi wstaje I serce rośnie rozgrzane piersiami. Nie dziw, że zmarli podnoszą się w grobie, Widząc, jak kiedyś ten, co żywot daje, Krzyż między dwiema wystawił łotrami.
Reposted frompanpancerny panpancerny
8678 edc4 500
Reposted frombanitka banitka

September 03 2017

Wszystko przez ciepło bijące od spojrzenia, które namiętnie towarzyszyło mi w drodze od wejścia aż do stolika małej francuskiej knajpy.
Wtedy moje zainteresowanie menu wyparowało na rzecz błękitnych oczu smukłej wysokiej blondynki o kręconych włosach sięgających ramion i jej warg przybranych krwistym czerwonym kolorem, którymi budziła największy ogień w moim wnętrzu. Stała obok stolika na końcu sali.
Wtedy wszystko się zmieniło, moje serce zrzuciło zbroję nieufności, zaczęło bić tryliard razy szybciej niż normalnie, wziąłem głęboki wdech, rzuciłem smycz na moje emocje i ruszyłem w kierunku tej niespotykanej na przedmieściach istocie. Gdy byłem już w zasięgu słowa zaschło mi w gardle. Nie tak zwyczajnie, zupełnie jakby ktoś wlał mi gorącą smołę do przełyku. Zdążyłem machnąć tylko ręką, ale szczęście w nieszczęściu, Ona miała chyba to samo ze swoim ciałem, nie była w stanie go opanować tak samo jak ja. Wysunąłem krzesło, ona skinęła głową przysiadła, ja je podsunąłem, następnie okrążyłem triumfalnie stół po czym dołączyłem siadając na przeciwko jej.
  Podczas czekania na zamówienie strzelaliśmy do siebie tylko wzrokiem, niczym z broni palnej przenikając swoje dusze nawzajem otwierając coraz więcej tajnych drzwi osobliwości. Wnikliwa gra w trakcie, kto pierwszy coś powie, zamówienie nadeszło po kilku minutach. Wciąż cisza. Nadal bijemy się wzrokiem.
Jemy ze smakiem posiłek od czasu do czasu wymieniając się spojrzeniem z załącznikiem uśmiechu i wzruszenia ramionami. Puszczanym oczkiem i podnoszeniem lewej brwi na znak kompatybilności.
Rok później witamy do tej samej knajpy i powtarzamy schemat.
Tak już od 20 lat, co rok jemy w ciszy obiad w tej samej knajpie przy tym samym stoliku.
Nigdy nie przegrałem, nigdy nie wygrałem, za każdym razem jest trochę inaczej, pamiętam 6 lat temu kopnęła mnie w piszczel myśląc, że jęknę coś pod nosem.
— Piotr Tokarz - Silent Soul
Reposted fromdancingwithaghost dancingwithaghost

July 27 2017

Odciski robią mu się na ustach od tych papierosów.
Odciski robią mu się na sercu od takich historii.
— Marcin Świetlicki "Odciski"
Reposted fromvigil vigil

July 26 2017

Jesteś o tyle spojrzeń ode mnie. Jest mi o tyle twych spojrzeń samotniej. Ciemniej opada każdy wieczór bez słów, trudniej słowa rzucone, kwiaty na drodze podnieść.
— Baczyński
Reposted frombanitka banitka

July 24 2017

Andrzej Morsztyn - Na krzyżyk na piersiach jednej panny

O święta mego przyczyno zbawienia! Któż cię wzniósł na tę jasną Kalwaryją, Gdzie dusze, które z łaski twojej żyją W wolności, znowu wsadzasz do więzienia, Z którego, jeśli już oswobodzenia Nie masz, i tylko męki grzech omyją, Proszę, niech na tym krzyżu ja pasyją I konterfektem będę do wytchnienia. A tam nie umrę, bo patrząc ku tobie Już obumarła nadzieja mi wstaje I serce rośnie rozgrzane piersiami. Nie dziw, że zmarli podnoszą się w grobie, Widząc, jak kiedyś ten, co żywot daje, Krzyż między dwiema wystawił łotrami.
Reposted frompanpancerny panpancerny

September 03 2017

Wszystko przez ciepło bijące od spojrzenia, które namiętnie towarzyszyło mi w drodze od wejścia aż do stolika małej francuskiej knajpy.
Wtedy moje zainteresowanie menu wyparowało na rzecz błękitnych oczu smukłej wysokiej blondynki o kręconych włosach sięgających ramion i jej warg przybranych krwistym czerwonym kolorem, którymi budziła największy ogień w moim wnętrzu. Stała obok stolika na końcu sali.
Wtedy wszystko się zmieniło, moje serce zrzuciło zbroję nieufności, zaczęło bić tryliard razy szybciej niż normalnie, wziąłem głęboki wdech, rzuciłem smycz na moje emocje i ruszyłem w kierunku tej niespotykanej na przedmieściach istocie. Gdy byłem już w zasięgu słowa zaschło mi w gardle. Nie tak zwyczajnie, zupełnie jakby ktoś wlał mi gorącą smołę do przełyku. Zdążyłem machnąć tylko ręką, ale szczęście w nieszczęściu, Ona miała chyba to samo ze swoim ciałem, nie była w stanie go opanować tak samo jak ja. Wysunąłem krzesło, ona skinęła głową przysiadła, ja je podsunąłem, następnie okrążyłem triumfalnie stół po czym dołączyłem siadając na przeciwko jej.
  Podczas czekania na zamówienie strzelaliśmy do siebie tylko wzrokiem, niczym z broni palnej przenikając swoje dusze nawzajem otwierając coraz więcej tajnych drzwi osobliwości. Wnikliwa gra w trakcie, kto pierwszy coś powie, zamówienie nadeszło po kilku minutach. Wciąż cisza. Nadal bijemy się wzrokiem.
Jemy ze smakiem posiłek od czasu do czasu wymieniając się spojrzeniem z załącznikiem uśmiechu i wzruszenia ramionami. Puszczanym oczkiem i podnoszeniem lewej brwi na znak kompatybilności.
Rok później witamy do tej samej knajpy i powtarzamy schemat.
Tak już od 20 lat, co rok jemy w ciszy obiad w tej samej knajpie przy tym samym stoliku.
Nigdy nie przegrałem, nigdy nie wygrałem, za każdym razem jest trochę inaczej, pamiętam 6 lat temu kopnęła mnie w piszczel myśląc, że jęknę coś pod nosem.
— Piotr Tokarz - Silent Soul
Reposted fromdancingwithaghost dancingwithaghost

July 27 2017

Odciski robią mu się na ustach od tych papierosów.
Odciski robią mu się na sercu od takich historii.
— Marcin Świetlicki "Odciski"
Reposted fromvigil vigil

July 26 2017

Jesteś o tyle spojrzeń ode mnie. Jest mi o tyle twych spojrzeń samotniej. Ciemniej opada każdy wieczór bez słów, trudniej słowa rzucone, kwiaty na drodze podnieść.
— Baczyński
Reposted frombanitka banitka

September 03 2017

Wszystko przez ciepło bijące od spojrzenia, które namiętnie towarzyszyło mi w drodze od wejścia aż do stolika małej francuskiej knajpy.
Wtedy moje zainteresowanie menu wyparowało na rzecz błękitnych oczu smukłej wysokiej blondynki o kręconych włosach sięgających ramion i jej warg przybranych krwistym czerwonym kolorem, którymi budziła największy ogień w moim wnętrzu. Stała obok stolika na końcu sali.
Wtedy wszystko się zmieniło, moje serce zrzuciło zbroję nieufności, zaczęło bić tryliard razy szybciej niż normalnie, wziąłem głęboki wdech, rzuciłem smycz na moje emocje i ruszyłem w kierunku tej niespotykanej na przedmieściach istocie. Gdy byłem już w zasięgu słowa zaschło mi w gardle. Nie tak zwyczajnie, zupełnie jakby ktoś wlał mi gorącą smołę do przełyku. Zdążyłem machnąć tylko ręką, ale szczęście w nieszczęściu, Ona miała chyba to samo ze swoim ciałem, nie była w stanie go opanować tak samo jak ja. Wysunąłem krzesło, ona skinęła głową przysiadła, ja je podsunąłem, następnie okrążyłem triumfalnie stół po czym dołączyłem siadając na przeciwko jej.
  Podczas czekania na zamówienie strzelaliśmy do siebie tylko wzrokiem, niczym z broni palnej przenikając swoje dusze nawzajem otwierając coraz więcej tajnych drzwi osobliwości. Wnikliwa gra w trakcie, kto pierwszy coś powie, zamówienie nadeszło po kilku minutach. Wciąż cisza. Nadal bijemy się wzrokiem.
Jemy ze smakiem posiłek od czasu do czasu wymieniając się spojrzeniem z załącznikiem uśmiechu i wzruszenia ramionami. Puszczanym oczkiem i podnoszeniem lewej brwi na znak kompatybilności.
Rok później witamy do tej samej knajpy i powtarzamy schemat.
Tak już od 20 lat, co rok jemy w ciszy obiad w tej samej knajpie przy tym samym stoliku.
Nigdy nie przegrałem, nigdy nie wygrałem, za każdym razem jest trochę inaczej, pamiętam 6 lat temu kopnęła mnie w piszczel myśląc, że jęknę coś pod nosem.
— Piotr Tokarz - Silent Soul
Reposted fromdancingwithaghost dancingwithaghost

July 27 2017

Odciski robią mu się na ustach od tych papierosów.
Odciski robią mu się na sercu od takich historii.
— Marcin Świetlicki "Odciski"
Reposted fromvigil vigil
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl