Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

November 27 2017

***

Pozory, pozory, pozory i jeszcze raz pozory.  Nie ma Pan pojęcia, że to wszystko to pozory, że to gra.  Nie widzisz, że w tej grze pokazuję ci karty, które chcę byś widział, że każdy mój gest, ruch i słowo są dokładnie zaplanowane a manipulacji tu nie brakuje.  Także, na Pana miejscu uważałabym by nie przecenic własnego intelektu. I tak, wiem że jest Pan bystry, lecz zapomina o najważniejszym: może byc Pan w błędzie.
Reposted fromLoOuu LoOuu
Ochronię Cię, przed wszystkim, zwłaszcza przed sobą. Ty ochronisz mnie przed wszystkim, czego ja nawet nie będę w stanie dostrzec. Nasze wady przekujemy w wiedzę o własnych słabościach, bo wiedza o słabości to największa siła.
— Prezydent
Reposted fromderida derida
Ja Cię znam. Nie tylko głos, poczucie humoru i makijaż. Czuję, kiedy i jak się poruszasz, gdy leżysz obok. Wiem, kiedy drżysz w sposób, który komunikuje jedno; wiem, kiedy oddychasz szybciej, bo jesteś smutna, a kiedy, bo jesteś podniecona… A w nocy wszystko jest głośniejsze, wyraźniejsze.
— Prezydent
Reposted fromderida derida

November 17 2017

Michał Kellen "Arytmie życia"
Reposted fromlakonika lakonika

November 06 2017

Ludzie z tatuażami reprezentują pewien specyficzny rodzaj piękna. Świadome piękno nieodwracalności.
— derida
Reposted fromderida derida

November 03 2017

Stałam w tym świecie, czując ,że jestem samotna. Zastanawiałam się dlaczego. Nigdy nawet nie pomyślałam o tym by stamtąd wyjść. Dziwne prawda ? 
— KUZU NO HONKAI
Reposted fromSkydelan Skydelan

November 01 2017

instynkt samozachowawczy

więc jeśliś żoną wykształciucha albo wprost mówiąc solitera i gdy świadomość ci doskwiera że on wulkanem nudy bucha

I jeśli brak ci w życiu druha   Druha,  co dmuchnie w pustkę życiem Abyś wiedziała, że posucha na szczęście nie przydarzy ci się

Pluń na dokument co w archiwum do śmierci twej zbutwieje prawie Się nie zawali uniwersum Gdy się zapomnisz i po sprawie

Już nigdy jego mikroświata z nim nie podzielisz bo i po  co marnować z nim kolejne lata powiew powietrza wdeptać w błoto ?

Zaplątąć się w labirynt mazi utonąć i już nie wypłynąć ? Nawet się Bozia  nie obrazi i się zawaha czy cię przekląć 
Gdy możesz z jego życia zniknąć Zrób to czym prędzej, już o brzasku By jego treścią nie przeniknąć I nie zadusić się w potrzasku 
divser, 31 października 2017
Reposted fromdivser divser

October 17 2017

Moja kotka

Opanowała mnie z kretesem,
Gładzę futerko miękkie, ciepłe,
Lubię, kiedy mnie trąca łepkiem,
Nie wie, że piszę o Niej wiersze

Stworzenie jest z niej dobre, ciche,
Czasem pazurki swe pokaże,
Zimą uwielbia kaloryfer,
Latem ma na balkonie plażę,

Ma urok niewinnego dziecka
Gdy się doprasza o pieszczoty,
Przyznaję, czuła z Niej koteczka,
Dzięki Niej polubiłam koty...

Gdy patrzy w oczy me głęboko
Jak ciepły wosk na słońcu mięknę,
Z radością mówię wszystkim kotom
Że są wspaniałe, mądre, piękne,

Że choć im czasem figle w głowach,
Ja nie przejmuję się, a co tam...
Jest za co wielbić Pana Boga...
Dziękuję Mu, że stworzył kota...

Iwona Wideryńska

Reposted fromSkydelan Skydelan

October 12 2017

Adam Mickiewicz – Dobrywieczór

 

 

Dobrywieczór! on dla mnie najsłodszym życzeniem;

Nigdy, czy to przed nocą dzieli nas zapora,

Czyli mię ranna znowu przywołuje pora,

Nie żegnam się ni witam z takim zachwyceniem,

 

Jak w tę chwilę, wieczornym ośmielony cieniem;

Ty nawet, milczeć rada i płonić się skora,

Gdy usłyszysz życzenie dobrego wieczora,

Żywszym okiem, głośniejszym rozmawiasz westchnieniem.

 

Niechaj dzieńdobry wschodzi tym, co społem żyją,

Objaśniać pracę, która ich ręce jednoczy;

Dobranoc niech szczęśliwych kochanków otoczy,

 

Gdy z rozkoszy kielicha trosk osłodę piją;

A tym, co się kochają i swą miłość: kryją,

Dobrywieczór niech przyćmi zbyt wymowne oczy.

 

Reposted bycomiendoliricabibisipannakiesmisspandoramisspandoralikeafreebirdGabridou

September 26 2017

Nowotwór na literę ż


Studentka zaoczna na blogu
pisze, że kocha i cierpi,
ma mnóstwo polubień i wpisów,
co dla mnie brzmią jak nekrolog

Jest mądry, subtelny, wspaniały
i śmiało patrzy jej w oczy,
a ona rumieni się tylko,
na palec nakręca loki

Niewiele starszy jest od niej,
z zajęć wychodzi ostatnia
żeby zamienić z nim słowo
i dać rozebrać się wzrokiem

O krok jest miłość i szczęście,
wie jednak od kilku godzin, że
pech i wielka tragedia
przeszkodzić mogą skutecznie

Po wykluczeniu zazdrośnic,
które są w życiu i w necie,
płacząc na blogu zasięga
rad koleżanek od serca

Lekceważyła objawy,
każdy odrzuca złe myśli,
lecz teraz nawet sam google
najgorszą diagnozę potwierdza

Tak było w filmie "Love Story"
- nowotwór, śmiertelna choroba,
nie dała żadnej nadziei,
nikt jej zaradzić nie zdołał

Pocieszyć chcą koleżanki,
łzy otrzeć lub chociaż przekląć
przyczynę nieszczęść, cierpienia
co burzy szczęście na wieczność

Wolno złorzeczyć nieszczęściu,
miotać przekleństwa, kalumnie,
może wycofa się w trwodze,
odejdzie, zaniknie, ucichnie

Czasem z chorobą się wygra,
nie zawsze wszystko skończone ...
tu jednak los jest bezwzględny
- jej wykładowca ma żonę.


divser, 11 marca 2016

Reposted fromdivser divser

September 03 2017

Wszystko przez ciepło bijące od spojrzenia, które namiętnie towarzyszyło mi w drodze od wejścia aż do stolika małej francuskiej knajpy.
Wtedy moje zainteresowanie menu wyparowało na rzecz błękitnych oczu smukłej wysokiej blondynki o kręconych włosach sięgających ramion i jej warg przybranych krwistym czerwonym kolorem, którymi budziła największy ogień w moim wnętrzu. Stała obok stolika na końcu sali.
Wtedy wszystko się zmieniło, moje serce zrzuciło zbroję nieufności, zaczęło bić tryliard razy szybciej niż normalnie, wziąłem głęboki wdech, rzuciłem smycz na moje emocje i ruszyłem w kierunku tej niespotykanej na przedmieściach istocie. Gdy byłem już w zasięgu słowa zaschło mi w gardle. Nie tak zwyczajnie, zupełnie jakby ktoś wlał mi gorącą smołę do przełyku. Zdążyłem machnąć tylko ręką, ale szczęście w nieszczęściu, Ona miała chyba to samo ze swoim ciałem, nie była w stanie go opanować tak samo jak ja. Wysunąłem krzesło, ona skinęła głową przysiadła, ja je podsunąłem, następnie okrążyłem triumfalnie stół po czym dołączyłem siadając na przeciwko jej.
  Podczas czekania na zamówienie strzelaliśmy do siebie tylko wzrokiem, niczym z broni palnej przenikając swoje dusze nawzajem otwierając coraz więcej tajnych drzwi osobliwości. Wnikliwa gra w trakcie, kto pierwszy coś powie, zamówienie nadeszło po kilku minutach. Wciąż cisza. Nadal bijemy się wzrokiem.
Jemy ze smakiem posiłek od czasu do czasu wymieniając się spojrzeniem z załącznikiem uśmiechu i wzruszenia ramionami. Puszczanym oczkiem i podnoszeniem lewej brwi na znak kompatybilności.
Rok później witamy do tej samej knajpy i powtarzamy schemat.
Tak już od 20 lat, co rok jemy w ciszy obiad w tej samej knajpie przy tym samym stoliku.
Nigdy nie przegrałem, nigdy nie wygrałem, za każdym razem jest trochę inaczej, pamiętam 6 lat temu kopnęła mnie w piszczel myśląc, że jęknę coś pod nosem.
— Piotr Tokarz - Silent Soul
Reposted fromdancingwithaghost dancingwithaghost

July 27 2017

Odciski robią mu się na ustach od tych papierosów.
Odciski robią mu się na sercu od takich historii.
— Marcin Świetlicki "Odciski"
Reposted fromvigil vigil

July 26 2017

Jesteś o tyle spojrzeń ode mnie. Jest mi o tyle twych spojrzeń samotniej. Ciemniej opada każdy wieczór bez słów, trudniej słowa rzucone, kwiaty na drodze podnieść.
— Baczyński
Reposted frombanitka banitka

July 24 2017

Andrzej Morsztyn - Na krzyżyk na piersiach jednej panny

O święta mego przyczyno zbawienia! Któż cię wzniósł na tę jasną Kalwaryją, Gdzie dusze, które z łaski twojej żyją W wolności, znowu wsadzasz do więzienia, Z którego, jeśli już oswobodzenia Nie masz, i tylko męki grzech omyją, Proszę, niech na tym krzyżu ja pasyją I konterfektem będę do wytchnienia. A tam nie umrę, bo patrząc ku tobie Już obumarła nadzieja mi wstaje I serce rośnie rozgrzane piersiami. Nie dziw, że zmarli podnoszą się w grobie, Widząc, jak kiedyś ten, co żywot daje, Krzyż między dwiema wystawił łotrami.
Reposted frompanpancerny panpancerny
8678 edc4 500
Reposted frombanitka banitka

July 18 2017

Lekki zawrót głowy

Nic już nie mów, lepiej tańczmy
mimo woli, bliskoznaczni
słowa mają kolce
słowa chodzą stadem
nie chcę, nie rozumiem
jutro jadę

Po co mówić, lepiej tańczmy
mimo woli, bliskoznaczni
słowa niosą słowa
ciężkie jak nadbagaż
nie chcesz, nie rozumiesz
nie pomagasz

Zapraszam cię na wir
na zawrót głowy
na sen muzyczny i malinowy
Zapraszam cię
Zapraszam cię na wiatr
na zawrót głowy
na koktajl z deszczu
i z nocnej mowy

Oczy, oczy, tańczmy, tańczmy
noc ma zapach pomarańczy
słowa mają dzieci
niecierpliwe gesty
te spóźnione żale
i te wczesne

Słowa mają kolce
słowa chodzą stadem
nie chcę, nie rozumiem
jutro jadę

Słowa niosą słowa
ciężkie jak nadbagaż
nie chcesz, nie rozumiesz
nie chcesz, nie pomagasz

Agnieszka Osiecka
Reposted fromcudoku cudoku

July 27 2017

Odciski robią mu się na ustach od tych papierosów.
Odciski robią mu się na sercu od takich historii.
— Marcin Świetlicki "Odciski"
Reposted fromvigil vigil

July 26 2017

Jesteś o tyle spojrzeń ode mnie. Jest mi o tyle twych spojrzeń samotniej. Ciemniej opada każdy wieczór bez słów, trudniej słowa rzucone, kwiaty na drodze podnieść.
— Baczyński
Reposted frombanitka banitka

July 24 2017

Andrzej Morsztyn - Na krzyżyk na piersiach jednej panny

O święta mego przyczyno zbawienia! Któż cię wzniósł na tę jasną Kalwaryją, Gdzie dusze, które z łaski twojej żyją W wolności, znowu wsadzasz do więzienia, Z którego, jeśli już oswobodzenia Nie masz, i tylko męki grzech omyją, Proszę, niech na tym krzyżu ja pasyją I konterfektem będę do wytchnienia. A tam nie umrę, bo patrząc ku tobie Już obumarła nadzieja mi wstaje I serce rośnie rozgrzane piersiami. Nie dziw, że zmarli podnoszą się w grobie, Widząc, jak kiedyś ten, co żywot daje, Krzyż między dwiema wystawił łotrami.
Reposted frompanpancerny panpancerny
8678 edc4 500
Reposted frombanitka banitka
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl