Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.
418/2015
Powój - Adam Asnyk
Niejedna wesoła piosenka W wiosenne wieczory lub ranki Wybiegła z tego okienka, Strojnego w białe firanki.
I śmiechu srebrnego kaskada, Ach, nie raz! z owego sąsiada Spłynęła z okna sąsiada Po wiotkich splotach powoju.
Natenczas ja byłem studentem, I boski zajmował mnie Plato, I nad niejednym fragmentem Ślęczałem zimę i lato.
Myślałem, pracując tak pilnie I pisząc uczone rozprawy, Że się dorobię niemylnie Wiedzy, znaczenia i sławy.
Zły sąsiad, zły sąsiad był ze mnie! Siedziałem jak więzień za kratą, I kląłem w duchu tajemnie Sąsiadkę, piosnki i lato.
I nigdym nie patrzył w okienko, Choć nieraz w niedzielę lub święto Mignęła białą sukienką W powoju kwiaty upiętą.
Na próżno wesoła figlarka Rzucała do okna mi kwiatki: Brałem do ręki lutarka, Strzegąc się psotnej sąsiadki.
Dziś znowu po trudach i znoju, Po wielu minionych już klatach, Mieszkam w tym samym pokoju, I myślę czasem o kwiatach.
Nie myślę już więcej o sławie W tej biednej izdebce pod dachem, Lecz patrzę w okno ciekawie, Pojąc się wiosny zapachem.
Daremnie wyglądam, daremnie! Dziś nic mi spokoju nie skłóci; Ja jednak wzdycham tajemnie, Cisza mnie gniewa i smuci.
Ach, teraz już puste okienko! I nie ma w nim białych firanek: Nikt mnie nie wabi piosenką W majowy wieczór lub ranek.
I śmiechu nie słychać srebrnego, I wszystko już leży w ruinie, Ja wzdycham, sam nie wiem czego, Myśląc o psotnej dziewczynie.
Zaginął ślad mojej sąsiadki, I tylko zwieszony kapryśnie Powój przynosi mi kwiatki, Do okna gwałtem się ciśnie.
I motyl przyleci czasami Pić słodycz z jasnego kielicha; A ja się patrzę ze łzami, "Gdzie ona?" pytam go z cicha.
Wspomnienie przeszłości pierś tłoczy Aż wreszcie żalami wybucha; A motyl patrzy mi w oczy, Na kwiatach siedzi i słucha.
I szemrze, miód pijąc z kielicha: "Wszak mogłeś i kochać i marzyć? Kto napój szczęścia odpycha, Ten nie ma prawa się skarżyć!"
https://www.facebook.com/2015w365
Reposted fromavooid avooid

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl