Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

January 15 2018

Nie jestem dziewczyną z rękami 

 w kieszeniach

Czasem z dłońmi
Bo zawsze wchodzę tylko 
do połowy
Nie
Jednak tylko 
Na próg
Z rezerwą na szybki nerwowy powrót
Z wygodą dla paliczków mych
Twych
Tez bym tam wpuściła
Może 
Głębiej
Pozwoliła
I...

Cisza 
I jęk
Księżyca blask spływający 
Zza okna po policzkach 
A za nim mleczny dech
Twój
W pobliżu brzucha, lekko drgany moim 
Szczytem


Dziś niepełnie
Ani roli ani we mnie
Tak to już jest
Z grzeczności a
Z dziewczyną w sukience
Z pięknością
Z rękami nie 
W kieszeniach

— Lakonika "Erotyka I"
Reposted fromlakonika lakonika viayourtitle yourtitle
7677 691a 500
Reposted fromyourtitle yourtitle

January 10 2018

Ta cała gra codzienności, uśmiech pełen zaangażowania wszystkich mięśni twarzy
i całego umysłu za - wydawałoby się - nie wymagający wysiłku, nonszalancki i obojętny.
Finezyjny ruch ciała w sobotnią noc na rzecz piętnastu drinów z palemką
i wesołego pląsania na parkiecie w ramionach o nieprzyzwoitej szerokości. 
W rzeczy samej taki, który podniósłby ciśnienie każdego faceta,
tu jednak trafiła na postać wyjątkowo rozsądną i powściągliwą.
— yourtitle "Walka"
Reposted fromyourtitle yourtitle
Hope is important
hope means everything
but now hope means a kind of pain
I couldn't stand these days
— yourtitle
Reposted fromyourtitle yourtitle
Ta cała gra codzienności, uśmiech pełen zaangażowania wszystkich mięśni twarzy
i całego umysłu za - wydawałoby się - nie wymagający wysiłku, nonszalancki i obojętny.
Finezyjny ruch ciała w sobotnią noc na rzecz piętnastu drinów z palemką
i wesołego pląsania na parkiecie w ramionach o nieprzyzwoitej szerokości. 
W rzeczy samej taki, który podniósłby ciśnienie każdego faceta,
tu jednak trafiła na postać wyjątkowo rozsądną i powściągliwą.
— yourtitle "Walka"
Reposted fromyourtitle yourtitle

January 09 2018

Nie jestem dziewczyną z rękami 

 w kieszeniach

Czasem z dłońmi
Bo zawsze wchodzę tylko 
do połowy
Nie
Jednak tylko 
Na próg
Z rezerwą na szybki nerwowy powrót
Z wygodą dla paliczków mych
Twych
Tez bym tam wpuściła
Może 
Głębiej
Pozwoliła
I...

Cisza 
I jęk
Księżyca blask spływający 
Zza okna po policzkach 
A za nim mleczny dech
Twój
W pobliżu brzucha, lekko drgany moim 
Szczytem


Dziś niepełnie
Ani roli ani we mnie
Tak to już jest
Z grzeczności a
Z dziewczyną w sukience
Z pięknością
Z rękami nie 
W kieszeniach

— Lakonika "Erotyka I"
Reposted fromlakonika lakonika viayourtitle yourtitle
Nie dbasz o to czy jestem
Czy jeszcze nie śpię
Jak patrzę na świat
Jak wdycham powietrze

Chciałabym wreszcie
Nigdy nie myśleć
Co u Ciebie
Jaki dzisiaj jesteś

Co od siebie dajesz światu
Czy znów uśmiech do mnie niesiesz
Na darmo
Każda mała chwila
Chciałabym nie pamiętać tych uniesień

Nie tkwić, nie brnąć
Gdzie myśl niesie
Chytro pochłania minuty
Garściami bierze
Więc już nie wiem kto,
czy ja czy ona
Czuwa przy sterze

Nigdy nie uwierzę
Że ta historia, gestów kilka
Szykowna gadanina
Niczym nie być mogła
Tylko nam zamilkła

W słowie, w oczach
W dźwięku magii
Ile mogła, z siebie dała
Nie utrzymał nikt tej walki
Z tych kto walkę miał utrzymać

Niewaleczni, nieodważni
Któż Wam tego nie powiedział?
Strach na miłość był zesłany
I uczynił pokalaną
Rzeczywistość wielką, szarą
Ze splotu zdarzeń utkany
— yourtitle "Nie lubię tytułów"
Reposted fromyourtitle yourtitle

Odliczam i boję się

Że gdy minie dwunasta
Odejdziesz gdzieś
Odpłyniesz
Rozłączysz się ze mną
I stracimy po raz kolejny kontakt
Kontakt nierzeczywisty, nierealny, nieprawdziwy i naciągany
Ale zadowalający w swojej niedorzeczności
Na miarę naszych zachowań
Na miarę naszych relacji
Relacji drogocennych, złotych, niedokończonych,
Chciałoby się pamiętać zawsze ich gorzki smak
Cały czas się boję
To nie znika
Nie musi znikać
Tylko proszę Ty nie znikaj
Potrzebuję Cię na odległość
Ona nic nie zmienia
Jesteś
Bądź
Nic nie zmieniaj
Nie uciekaj
Nie oceniaj
Nie chciałam, żeby tak źle wyszło
Nic mnie nie tłumaczy
Tylko wiedz, że nie chciałam
Tylko żałuję, że to zepsułam
Tylko żałuję, że nic już z tego nie zostało
Nic z tego już prawie nie ma
Jest myśl o Tobie bezpieczna
Nie wiem czy nie bałabym się
Czy mi tylko podasz rękę
To już za blisko
Ale blisko na odległość bądź
Wiem, że jesteś
Wiem, że wspierasz
Czujesz i ja czuję
Byliśmy na chwilę
Chciałbyś moje łzy ocierać
Wiesz, że na odległość możesz
Na długość cała jestem Twoja
Cała Twoja
To jak?
Znikasz?
Coraz mniej się boję.
Chyba zostaniesz.
Nie możesz inaczej.
Nie potrafisz inaczej.
Nikt z nas nie umie.
Żyjemy tym co w nas.
Nie tym co teraz.
Przeszłość nas definuje.

— yourtitle "Jak to jest być, bać się i znikać"
Reposted fromyourtitle yourtitle
mija 3 miesiąc
czyli 1/4 roku już za Tobą płaczę, 
czyli oddałam Ci ćwiartkę tego roku, 
czyli ćwiartkę tego serca, 
czyli mojego,
czyli jedno przekłada się na drugie 
czyli krwawi,
czyli może to się skończy kiedy minie cały rok, 
czyli gdy zabierzesz je ze sobą w całości, 
czyli tak, że nic mi z niego nie zostanie
czyli jednak jestem dobra z matmy
czyli jednak zdam ten egzamin
czyli jednak mnie nie kochasz
czyli jednak miałam rację
jestem z miłości głupia
czyli jednak jestem
— yourtitle "Czyli co"
Reposted fromyourtitle yourtitle

Nie jestem dziewczyną z rękami 

 w kieszeniach

Czasem z dłońmi
Bo zawsze wchodzę tylko 
do połowy
Nie
Jednak tylko 
Na próg
Z rezerwą na szybki nerwowy powrót
Z wygodą dla paliczków mych
Twych
Tez bym tam wpuściła
Może 
Głębiej
Pozwoliła
I...

Cisza 
I jęk
Księżyca blask spływający 
Zza okna po policzkach 
A za nim mleczny dech
Twój
W pobliżu brzucha, lekko drgany moim 
Szczytem


Dziś niepełnie
Ani roli ani we mnie
Tak to już jest
Z grzeczności a
Z dziewczyną w sukience
Z pięknością
Z rękami nie 
W kieszeniach

— Lakonika "Erotyka I"
Reposted fromlakonika lakonika viayourtitle yourtitle

January 06 2018

6982 b057 500
Reposted fromsecalecornutuum secalecornutuum
6983 9ef8 500
Reposted fromsecalecornutuum secalecornutuum
6985 4e5f 500
Reposted fromsecalecornutuum secalecornutuum
7000 57df 500
Reposted fromsecalecornutuum secalecornutuum
7001 4a00 500
Reposted fromsecalecornutuum secalecornutuum
7003 5204 500
Reposted fromsecalecornutuum secalecornutuum

January 02 2018

Wchodząc w jej ciało, pomiędzy dwa łagodnie rozchylone sny dwa szepty
czuję drżenie Twych kolan
małych
jak zaciśnięte piąstki płaczącej
dziewczynki. Słyszę
zamiast jej głosu Twój
okrzyk: krzyk ptaka
pierwszy raz zgubionego nad ogromną
błękitną rzeką. Opadam w jej dłonie
zmęczoną kroplą potu. Całuję
spękane usta. Milczy
coraz bardziej milczy
Na jej twarzy
dogasa wolno
Twój uśmiech.
— Bohdan Urbankowski: "Wchodząc w jej ciało"
Reposted frompensieve pensieve

December 28 2017

7059 ea4d 500
Reposted fromSkydelan Skydelan
7058 6f3c 500
Reposted fromSkydelan Skydelan
7057 bf55 500
Reposted fromSkydelan Skydelan
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl